| My Posts: 3 Comments: 0 Create on 9/7/2008 Updated on 16/7/2008 Subscribe to the blog |
| |
| | | | Gdy się bezbronni rodzimy
płaczemy z tęsknoty do serca i piersi matki
Jak dorastamy
to w matce szukamy ochrony opieki
I w domu ostoi
Jako dorośli szukamy Boga
Sensu
Wyższego celu lecz ciągle jest czegoś brak
A jak przychodzi śmierć to znowu człowiek dowiaduje się że płacz ten pierwotny jest jedyną ucieczką i niema tu już nic do dodania
| |
| |
| |
To stary towarzysz ludzkości oswojony jak dobry pies
Wielki czarny z dużymi kłami
Gdy gryzie to bardzo boli
ale z każdym kęsem rany coraz mniej bolą
Aż w końcu dusza już nic nie czuje
i serce jak syzyfowy kamień stara się
wysłać ślady uczuć do mózgu lecz ten nie
odpowiada i nic już się nie da zrobić
jak zimny sopel .......................
| |
| |
| | A oto początek końca ciekawe co będzie dalej ????????????? | |
| |
|